piątek, 19 maja 2017

Myślenie..

Myślę.. Od kilku dni, tygodni..ba miesięcy ..
Ciągle myślę..

Ponad 2 lata w Niemczech..
Na początku może i byłam szczęśliwa.. Podobało mi się..
Ale teraz gdy poznaję nowe osoby... Które nie są takie jak moi znajomi w Polsce - panikuję
Tracę wiarę w ludzi..

Widzę rodziców, najbliższą rodzinę.. Chce mi się momentalnie płakać.. Rozrywa mnie od środka.. Od kilku dni czuję ucisk w piersi i nic więcej.

Piszę już z osobami ,które mieszkały za granicą ,a jednak po 3-4 latach wróciły.
Jedna napisała ,że może czasami jest ciężko ale żyje od wypłaty do wypłaty wśród swoich .. A nie w innym , obcym kraju.
Baa.. Nawet sobie radzą z "normalną" wypłatą , ona chodzi na prawo jazdy ..W przyszłym roku chcą budować dom.
I zastanawiam się czy to ja jestem jakaś nienormalna i nie potrafię żyć za "normalną" kasę.. ??

Zastanawiam się po co namawiałam męża na wyjazd.. Gdyby ta jedna osoba z którą już nie mam kontaktu , nie zaczęła mi koloryzować, namawiać..Nie wyjechała bym..

Nie wiem co robić.. Zasypiam się i myślę..Wstaję i myślę.. Ledwo funkcjonuje..

Podejrzewam ,że gdybym wróciła to rodzina by mnie wyśmiała.. Gadali by .. Roiło by się od plotek..



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz